Pomimo faktu że zawsze chcę robić dobrze, nie zawsze mi dobrze wychodzi w brew sobie, dlatego chce wam dać parę tych wersów, przeprosić za to na co nie ma miejsca w sercu. Przepraszam bliskich, że mnie ciągle nie ma, że gdy jestem potrzebny jest tylko pokój pusty i brzmienia z płyty, zamiast prawdziwego głosu, tak bardzo bym chciał na to znaleźć sposób, ale jestem jeden ciężko się rozdzielić, czyli być w dwóch miejscach, wiec musze dzielić, ale przyjdzie dzień, w którym będziecie mnie widzieli i ten utwór będzie, historią kiedyś. Przepraszam przyjaciół jeśli jeszcze mam takich, że często jestem w drodze do wszystkich tylko nie do was, ale myślę o was, o tych sytuacjach, które były i będą tak to moje słowa.
Przepraszam Was, że jest nie tak, że choć się staram, omijam was. /x2
Przepraszam ludzi, którzy się zawiedli, nie odpisałem oddzwoniłem to że coś ważnego mieli. Nie nagrałem, dograłem się do waszych tekstów, nie miałem czasu od tak pogadać w przejściu. Przepraszam tych, którzy wciąż czekają , bym nagrał coś innego na jakiś inny temat, może z innym producentem, pod inne bity, inne rytmy tak by zrzedły miny. Przepraszam Boga, że czasami wątpie w dobroć tego świata w ludzi ich intencje, że chciałbym być innym, a jestem jaki jestem, przepraszam siebie że muszę przepraszać. Że chcę być ideałem, innym szczęście dawać, że po prostu doszło do tej sytuacji, że za pomocą tekstu prosić o to, byście zrozumieli i dali szanse nową.
Przepraszam Was, że jest nie tak, że choć się staram, omijam was. /x6
Przepraszam Was, przepraszam Was, przepraszam Was, przepraszam Was, przepraszam Was, przepraszam Was..... | |